Spotlight

spotlight

 

„Spotlight” to filmowy zapis wstrząsającej historii, która miała miejsce naprawdę. Nagrodzeni Pulitzerem dziennikarze śledczy gazety „Boston Globe” dotarli do przerażających i szokujących danych na temat konsekwentnie tuszowanej siatki pedofilskiej w Kościele katolickim, składającej się z ponad 70 księży. Historia zbulwersowała świat w 2002 roku. Ale odkrycia dziennikarzy były zaledwie wierzchołkiem góry lodowej…
Tuż po objęciu stanowiska, nowy szef „Globe’a”, Marty Baron (Liev Schreiber), kieruje dziennikarzy do zajęcia się sprawą księdza oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dzieci na przestrzeni 30 lat. Świadomi delikatności i społecznego oddźwięku, jaki będzie wiązał się ze skandalem, reporterzy zagłębiają się w sprawę. Zespół tworzą: Walter „Robby” Robinson (Michael Keaton), Sacha Pfeiffer (Rachel McAdams), Michael Rezendes (Mark Ruffalo) oraz Matt Carroll (Brian d’Arcy James).
Rozpoczyna się dziennikarskie śledztwo, którego wyniki zbulwersują cały świat i wstrząsną Ameryką. Dziennikarze kontaktują się z adwokatem ofiar (Stanley Tucci), docierają do dorosłych, którzy byli molestowani w dzieciństwie. Wkrótce okazuje się, że sprawa jest większa, niż ktokolwiek na początku przypuszczał, ociera się o władze kościelne, które przez lata tuszowały przestępstwa.

Film otrzymał główne nagrody na wielu festiwalach. Wyróżniły go także gremia filmowe – m.in. trzema nagrodami Gotham Indpendent Film Awards (najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepsza obsada), statuetką Hollywood Film dla najlepszego scenariusza. Trzykrotnie nominowano go do Złotych Globów – najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz.

Dziennikarz z moim stażem już w praktycznie każdej redakcji ma znajomego kogoś znajomego. Przez innego amerykańskiego dziennikarza poznanego na pewnej konferencji dotarłem do kogoś, kto pracuje w „Boston Globe” od kilkunastu lat, a więc pamięta tamto śledztwo. Poprosiłem go o ocenienie realizmu tego filmu w skali od zera (zupełna bujda) do pięciu (pełny realizm).
W odpowiedzi poprosił o ukrycie personaliów, ale ocenił realizm na pięć w skali pięciopunktowej. Zarzucił filmowi drobiazgi – że np. nowy szef w redakcji Marty Baron (Liev Schreiber) ukazany jest jako dużo większy sztywniak, niż w rzeczywistości. Poza tym jednak wszystkie detale, wliczając w to scenografię i charakterystyczne zachowanie postaci, odtworzono „z wierną skrupulatnością”. „To jeden z najbardziej szczerych filmów na temat dziennikarstwa, jakie kiedykolwiek nakręcono – napisał mi znajomy mojego znajomego. – Pokazuje starą dobrą szkołę dziennikarstwa spod znaku zdartego buta, która daje najlepsze historie, ale często bywa męcząca”.
Wojciech Orliński – Gazeta Wyborcza

Reżyseria: Tom McCarthy
Scenariusz: Josh Singer, Tom McCarthy
Zdjęcia: Masanobu Takayanagi

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *